W pracy jak w rodzinie

Grażyna Górecka choruje na zanik mięśni. Kiedy 13 lat temu zaczynała pracę w Zakładzie Aktywności Zawodowej Celestyn w Mikoszowie k. Strzelina nie potrzebowała wózka inwalidzkiego – jej nogi były sprawne. Dzisiaj porusza się na czterech kółkach, ale jej miejsce zatrudnienia nie zmieniło się. Opiekunowie zadbali o to, by dostosować stanowisko pracy oraz zakres obowiązków do jej możliwości. Spod rąk Grażyny wychodzą piękne zdobione wyroby ceramiczne, a ona nie wyobraża sobie swojego życia bez pracy.

Cudeńka z gliny

ZAZ Celestyn, w którym pracuje pani Grażyna przykuwa uwagę już na pierwszy rzut oka – mieści się w starej, poniemieckiej stodole, która została wyremontowana i oddana do użytku. – Nasz ZAZ, który powstał dzięki Stowarzyszeniu św.Celestyna wystartował w 2006 roku, funkcjonuje w branży ceramicznej i to jest właściwie podstawowa działalność zakładu – mówi Waldemar Orliński, dyrektor ZAZ Celestyn. – Produkujemy wyroby ceramiczne takie jak kubki czy figurki na zamówienie, które następnie są znakowane zgodnie z życzeniem klienta. Oprócz tego zajmujemy się utrzymaniem terenów zielonych – dodaje dyrektor.

Pani Grażyna pracuje w jednej z dwóch pracowni ceramicznych, w których znajdują się specjalistyczne piece do wypalania osiągające temperaturę 1200°C. Cały proces tworzenia produktów z gliny szamotowej czy masy lejnej przebiega pod okiem instruktorów, którzy mają pod swoją opieką 42 osoby z niepełnosprawnościami. To właśnie do obowiązków pracowników należy m.in. przygotowanie form gipsowych, wyciąganie wypalonych wyrobów ceramicznych z ostudzonego pieca, czyszczenie czy szkliwienie. To ostatnie jest ulubioną czynnością pani Grażyny, której olbrzymią przyjemność sprawia wypełnianie wyrobów barwami, które po kolejnym wypaleniu nadają przedmiotom charakterystycznego błysku i urody. – Cieszę się pracą bez niej byłabym skazana na siedzenie w domu. Codziennie przyjeżdża po mnie bus i odwozi mnie do zakładu. Dobrze się tutaj czuję, jak w rodzinie – opowiada pani Grażyna.

Rodzinna atmosfera

Kierownictwo ZAZ Celestyn dba o to, by pracownikom było jak najlepiej – aby zakres obowiązków był dopasowany do ich możliwości. – Na radach programowych ustalany komu trzeba pomóc, kto w jakich zadaniach sprawdzi się najlepiej. Tak, by wszyscy byli zadowoleni, a ZAZ na siebie zarabiał – komentuje dyrektor Orliński. W budowaniu dobrej, rodzinnej atmosfery pomagają wyjazdy integracyjne i imprezy okolicznościowe dla pracowników ZAZ-u. Wszyscy liczą na to, że pandemia, która pokrzyżowała plany tegorocznych spotkań minie, a w przyszłym roku będzie możliwość tak potrzebnej integracji i bliskości.

Pani Grażyna jest związana z Zakładem Aktywności Zawodowej Celestyn od początku jego działalności. Praca daje jej możliwość wyjścia z domu, kontaktu z innymi ludźmi – koleżankami i kolegami z pracy, którzy stali się dla niej bliscy niczym rodzina. To właśnie jest jedną z funkcji ZAZ-ów, oprócz aktywizacji zawodowej osób z niepełnosprawnościami dają im również rehabilitację zdrowotną i społeczną.

Tekst: Maria Dembowska, Aleksandra Sztobryn-Kwiecińska, Zdjęcia: Kamil Chorągwicki